Zagraniczni turyści boją się przyjeżdżać do Polski. „Ponad 90 proc. anulacji”

Tocząca się w Ukrainie wojna odcisnęła piętno na polskiej branży turystycznej. W obawie przed zagrożeniem obywatele innych państw rezygnują z podróży do naszego kraju. W segmencie grupowym anulacje przekraczają 90 proc. „Planujemy działać wielotorowo, by jasno zakomunikować, że w Polsce jest bezpiecznie” – zapowiada Polska Organizacja Turystyczna. Artykuł powstał we współpracy z aplikacją upday.
„Sytuacja jest tragiczna. W segmencie grupowym anulacje w całej Polsce wynoszą 91 proc., w segmencie indywidualnym ponad 60 proc.” – twierdzi wiceszef Małopolskiej Izby Hotelarskiej Jacek Legendziewicz. Jak dodaje, w Krakowie w przypadku rezygnacji może być „nawet gorzej”.

Do niedawna stolica Małopolski była popularnym miejscem dla turystów z całego świata. Dziś przedsiębiorcy mówią o spadku liczby zagranicznych klientów, którzy obawiają się zagrożenia ze strony Rosji. „Wszyscy boją się w czasie wojny w Europie podróżować” – uważa Legendziewicz.

Kategoria:

Z kolei miejscowych odstraszają podwyżki cen. Niewiele osób może sobie pozwolić choćby na weekendowy wyjazd – tłumaczy wiceszef Małopolskiej Izby Hotelarskiej. W segmencie tych klientów również odnotowano spadek sięgający „kilkudziesięciu procent”.

„[…] Liczymy teraz na każdego klienta i coraz bardziej otwieramy hotele na różne eventy dla lokalnych mieszkańców” – zaznacza Legendziewicz.

Skutki rosyjskiej inwazji na Ukrainę to kolejny cios dla przedsiębiorców po lockdownach, wywołanych przez pandemię COVID-19. Według danych z badania Krakowskiej Izby Turystyki 91 proc. ankietowanych przewiduje znaczny spadek zainteresowania przyjazdami turystycznymi do Małopolski z uwagi na wojnę w Ukrainie. 88 proc. respondentów wskazało bardzo dużą liczbę anulacji w przypadku usług turystycznych.

Pobierz aplikację upday z Google Play lub App Store!
„Po dwóch latach kryzysu związanego z pandemią, wraz z zapowiedzią złagodzenia restrykcji na przełomie marca i kwietnia, zaczęły pojawiać się nowe rezerwacje, co z pewnością bardzo nas cieszyło. Po rozpoczęciu konfliktu za wschodnią granicą widać wyraźną falę anulacji” – podkreśla Rafał Marek, prezes zarządu Krakowskiej Izby Turystyki.

„Może być to spowodowane kojarzeniem polskiego rynku z ukraińskim oraz bliskością działań. Tutaj należy przyznać, że dzieli nas najlepiej strzeżona granica w Europie, którą na lądzie można przekroczyć tylko przez wyznaczone przejścia graniczne na podstawie odpowiednich dokumentów, dodatkowo nasz kraj posiada zabezpieczenia ze strony Unii Europejskiej i Sojuszu Atlantyckiego […]” – dodaje.

Anulacja rezerwacji usług turystycznych w perspektywie czasowej

48,5 proc. od 24.02. 2022 r. do 18.03. 2022 r.
18,2 proc. do 27.03. 2022 r.
27,3 proc. do Poniedziałku Wielkanocnego (18.04.2022 r.)
39,4 proc. do rozpoczęcia wakacji (30.06. 2022 r.)
15,2 proc. do końca roku
6,1 proc. na kolejne lata
Kierunki, z jakich odnotowuje się i przewiduje spadek zainteresowania podróżami turystycznymi do Krakowa i Małopolski

42,4 proc. Francja
39,4 proc. Stany Zjednoczone, Kanada
39,4 proc. Włochy
33,3 proc. Wielka Brytania
24,2 proc. Kraje Skandynawskie
21,2 proc. Austria, Szwajcaria
21,2 proc. Hiszpania
18,2 proc. rynek krajowy
15,2 proc. Izrael
12,1 proc. Azja
9,1 proc. Litwa, Łotwa, Estonia
6,1 proc. Słowacja, Węgry, Czechy
9,1 proc. pozostałe
Eksperci/praktycy biorący udział w badaniu

39,6 proc. Touroperator
22,9 proc. Przewodnik/pilot
14,6 proc. Transport
10,4 proc. HoReCa
8,3 proc. MICE (turystyka biznesowa)
4,2 proc. Atrakcje Turystyczne
2,0 proc. Uczelnie
źródło: Krakowska Izba Turystyki, dane przedstawione 23.03.2022 r.

Turystyka na Lubelszczyźnie. „Zaczynają docierać do nas pojedyncze sygnały”
O skutkach związanych z rosyjską inwazją na Ukrainę sygnalizują również przedsiębiorcy z woj. lubelskiego, sąsiadującego z Ukrainą.

„Ze względu na dynamicznie zmieniającą się sytuację w związku z wybuchem wojny w Ukrainie, a także wzmożonym ruchem uchodźców w Lublinie, póki co niemożliwa jest weryfikacja liczby turystów zagranicznych odwiedzających aktualnie nasze miasto” – wyjaśnia Marcin Kęćko, dyrektor Biura Rozwoju Turystyki w Urzędzie Miasta Lublin.

„ […] zaczynają docierać do nas pojedyncze sygnały z obiektów noclegowych o anulowaniu pobytów na nadchodzące tygodnie, a także informacje o wstrzymaniu w najbliższym czasie przez touroperatorów części wycieczek zagranicznych do Lublina i na Lubelszczyznę” – zaznacza Kęćko.

Jak podkreśla, „w ciągu ostatnich 3 lat, rokrocznie najliczniejszą grupą turystów zagranicznych w Lublinie byli obywatele Ukrainy”. Każdego roku stanowili oni ok. 30 proc. z grupy zagranicznych turystów.

„Kolejne miejsca zajmowali turyści z Izraela (ok. 9-12 proc.) i Niemiec (8-10 proc.). Lublin chętnie odwiedzali również turyści z Rosji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, a także obywatele krajów sąsiedzkich – Litwini, Słowacy i Czesi” – dodaje dyrektor Biura Rozwoju Turystyki w Urzędzie Miasta Lublin.

Niemcy wybierają kilkudniowe podróże do Polski
Początek wojny w Ukrainie (szczególnie dwa pierwsze tygodnie) przyniósł mniejszą liczbę rezerwacji – wynika z danych polskiej firmy z branży turystycznej eSky.

„Teraz sytuacja prawie wróciła do poziomów obserwowanych na początku roku. Warto zaznaczyć, iż nasze dane pokazują tylko ułamek pełnego obrazu, w związku z czym należy je traktować w sposób ostrożny” – podkreśla Deniz Rymkiewicz, rzecznik prasowy eSky.
Według eSky Polskę najczęściej odwiedzają obywatele Niemiec, Francji i Hiszpanii. „Największą popularnością cieszy się Kraków oraz Warszawa. Co ciekawe, Niemcy wybierają krótkie kilkudniowe podróże, tzw. city-breaki, a z kolei Francuzi i Hiszpanie decydują się na dłuższe wyjazdy – około 7-8 dni” – zaznacza Rymkiewicz.

Jak dodaje, „należy wziąć pod uwagę fakt, iż turyści z innych krajów przybywają do Polski nie tylko drogą lotniczą, lecz także lądową, tj. pociągiem i samochodem. Dotyczy to przede wszystkim podróżników z krajów ościennych, tj. Czech, Słowacji, Węgier i innych, więc z pewnością ta lista może być znacznie dłuższa”.

Pytania i anulacje zza oceanu. Amerykanie zmieniają plany turystyczne
Doniesienia ws. rezygnacji z podróży do Polski wśród obywateli innych państw potwierdza Polska Organizacja Turystyczna.

„Wojna za naszą wschodnią granicą w znaczący sposób wpływa na branżę turystyczną w Polsce. Widać to szczególnie z poziomu rynków bardziej odległych. Sporo zapytań na temat bezpieczeństwa w Polsce kierowanych jest ze Stanów Zjednoczonych i niestety równie dużo spośród 30-40 proc. anulacji pochodzi właśnie zza oceanu. Zainteresowanie Polską jest ogromne, jednakże bliskość konfliktu sprawia, że podróżujący decydują się przełożyć swoje plany wyjazdowe na później” – przyznaje p.o. prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej Anna Salamończyk-Mochel.
Organizacja planuje działania, które mają zachęcić obywateli innych państw do korzystania z oferty turystycznej w Polsce.

„Chcemy pokazać, że polska gościnność to nie jest jednorazowy zryw pomocy obywatelom Ukrainy, ale część naszej kultury i tradycji i przekona się o tym każdy, kto zdecyduje się odwiedzić Polskę w ramach krótszego lub dłuższego wypoczynku. Jako Polska Organizacja Turystyczna opracowujemy oferty i aktualizujemy kampanie, informujemy także naszych zagranicznych partnerów o bieżącej sytuacji w Polsce oraz o tym, że jesteśmy otwarci dla wszystkich i warto nas odwiedzić. Planujemy działać wielotorowo, by jasno zakomunikować, że w Polsce jest bezpiecznie” – zapowiada Salamończyk-Mochel.

„Chcemy wzmacniać nasze działania poprzez podróże prasowe, wizyty studyjne dziennikarzy i influencerów, którzy są naturalnym przekaźnikiem informacji na temat bezpieczeństwa w Polsce. Olbrzymie możliwości dają nam także międzynarodowe targi turystyczne. Możemy podczas nich rozwiać wątpliwości zaniepokojonych gości zagranicznych, a ponadto przedstawiać naszą ofertę turystyczną i zachęcać do wyboru naszego kraju na urlop. Walory Polski będą również prezentowane na rynkach zagranicznych w formie kampanii z wykorzystaniem materiałów filmowych” – informuje p.o. prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej.

Ceny w hotelach i pensjonatach w górę
Jak liczne podwyżki cen wpływają na koszt usług turystycznych?

„Obserwujemy, że w polskich hotelach i pensjonatach ceny wzrosły” – informuje Jarosław Kałucki rzecznik Travelplanet.pl. „Trudno utrzymać je w sytuacji, gdy media dla przedsiębiorców wzrosły o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset procent” – dodaje. Jak przypomina, z powodu inflacji podwyżki dotyczą również cen żywności.

Poza wzrostem cen energii i kosztów działalności, czynnikami, które przyczynią się do podwyżek, będą ekonomiczne konsekwencje wojny w Ukrainie – zapowiada Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego. CZYTAJ WIĘCEJ: Wojna w Ukrainie wymusi wzrost cen w hotelach

Podwyżek cen biletów lotniczych nie będzie?
Według eSky ceny biletów lotniczych są na poziomie podobnym do tego z ubiegłego roku.

Pojawiły się jednak pewne wyjątki. „Nieznacznie w górę poszły jedynie ceny biletów na trasach interkontynentalnych, gdzie wzrost oscyluje na poziomie około 12 proc. – w szczególności dotyczy to tras z Europy do Azji, które dotychczas w większości przebiegały przez terytorium Rosji. Warto zaznaczyć, iż ceny te są wyższe względem 2021 i 2020 roku, lecz są nadal niższe w porównaniu do cen z 2019 roku” – tłumaczy Deniz Rymkiewicz.
Rzecznik eSky przypomina, iż na ceny biletów lotniczych wpływa kilka czynników ( w tym m.in. cena ropy i wahania kursów walut).

„Niektóre linie lotnicze są zabezpieczone pod kątem cen ropy poprzez kontrakty zawarte przed wojną. Do grona linii lotniczych, które zabezpieczają się w ten sposób, zalicza się m.in. Grupa Lufthansa, easyJET, IAG (British Airways oraz Iberia), Grupa Airfrance-KLM, Turkish Airlines, a także irlandzki lowcoast. Linie te w większym lub mniejszym stopniu mają zakontraktowane dostawy paliwa po cenach niższych, niż obecnie obserwujemy” – wyjaśnia.

Podwyżki cen biletów lotniczych prawdopodobnie ominą w tym roku pasażerów. Linie lotnicze „będą próbować nadrobić straty na produktach dodatkowych – zarówno tych istniejących, jak i tych, które dopiero zostaną wprowadzone. Mowa tutaj np. o bagażach, usługach typu pierwszeństwo wejścia na pokład, dostęp do Wi-Fi oraz innych. Sytuacja jest dynamiczna, w związku z czym do prognoz tych należy podchodzić z pewnym dystansem” – ostrzega rzecznik eSky.

Jakie kierunki wybierają turyści z Polski?
Z danych eSky wynika, że spośród europejskich kierunków podróży (w okresie kwiecień-czerwiec) turyści z Polski najchętniej wybierają Włochy oraz Hiszpanię.

„Najpopularniejsze są obecnie loty do Rzymu, Mediolanu i Wenecji. Coraz bardziej w oczach turystów zyskują także mniej popularne miasta na wschodnim wybrzeżu Włoch, takie jak Bari, Ankona czy Pescara, które dają przestrzeń do odpoczynku z dala od zgiełku i bez tłoku na plażach” – komentuje Deniz Rymkiewicz.

„Jeśli chodzi o Hiszpanie, to oprócz nadmorskich miejscowości kontynentalnych takich jak Barcelona, czy Alicante, podróżni z Polski często decydują się na zakup biletów na Majorkę” – dodaje.

Z popularnych miejsc, wybieranych przez turystów w sezonie wiosennym, eSky wskazuje też miasta francuskie, greckie i portugalskie.

Kraj Odsetek turystów Koszt rezerwacji na osobę**
Turcja 36,8 2 332 zł
Grecja 21,5 2 413 zł
Egipt 11,0 2 303 zł
Bułgaria 7,8 1 726 zł
Tunezja 5,7 2 062 zł
Hiszpania 4,7 2 359 zł
Cypr 2,4 2 390 zł
Wyspy Kanaryjskie 2,1 2 765 zł
Albania 1,8 2 246 zł
Chorwacja 1,2 1 606 zł
Polska 1,1 894 zł
Pozostałe kierunki 100 2 325 zł
Travelplanet.pl zwraca uwagę, iż w przypadku zagranicznych ofert dominują wyjazdy 8-dniowe z transportem. Jeśli chodzi o oferty krajowe, są to najczęściej pobyty 6-dniowe, głównie z dojazdem we własnym zakresie.

Recenzje

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Zagraniczni turyści boją się przyjeżdżać do Polski. „Ponad 90 proc. anulacji””

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

INFOLINIA PL